Powróciła kwestia bezpieczeństwa na przejeździe kolejowym w Warzymicach – tematem zainteresowała się regionalna telewizja, która 18 sierpnia przyjechała w to miejsce realizując na żywo program „To jest temat”.

„Krwawe przejazdy kolejowe” - tak zatytułował ten odcinek programu prowadzący. Przypomnijmy – cztery lata temu w tym miejscu zginęło starsze małżeństwo, w ubiegłym roku w wyniku kolizji z pociągiem ciężarówka przewróciła się i uderzyła w samochód osobowy – ranne zostały wtedy cztery osoby. W kwietniu tego roku osobowy ford wjechał pod pociąg – zmarła wtedy jedna osoba.

Dlaczego ten przejazd nie jest bezpieczny?
Brak dobrej widoczności, spadek na jezdni, bardzo duża prędkość przejeżdżających pociągów (do 120 km/h), brak rogatek, słońce odbijające się w sygnalizacji świetlnej, które utrudnia albo wręcz uniemożliwia dostrzeżenie czerwonego światła, a przede wszystkim – bardzo częste uszkodzenia sygnalizacji – takie elementy potęgujące zagrożenie dla kierowców wymieniali mieszkańcy.
„Rozporządzenie dopuszcza jeżeli są względy bezpieczeństwa, aby taki przejazd miał wyższą kategorię bezpieczeństwa – on ma kategorię C, a mógłby mieć B – byłyby rogatki, szlaban. Dodatkowo podniosłoby to bezpieczeństwo, ponieważ tą drogą chodzą dzieci do szkoły – do podstawówki i do gimnazjum” - powiedział Dariusz Stefek, jeden z mieszkańców.
Aspirant sztabowa Anna Gembala odniosła się do wypadku z kwietnia tego roku: „Policja ustaliła, tym samochodem podróżowały dwie osoby, kierowca nie zachował należytej ostrożności i wjechał wprost pod nadjeżdżający pojazd. Niestety w wyniku tego tragicznego wypadku, pasażer tego pojazdu zmarł w szpitalu, natomiast sprawca tego wypadku został aresztowany. Postępowanie w tej sprawie jeszcze trwa”. Mieszkańcy bardzo szybko zwrócili uwagę, że tego feralnego dnia wypadku – ponownie nie działała sygnalizacja świetlna, nie było także znaku STOP.
Marek Zajdel, ekspert ruchu drogowego: „Tutaj bardzo często występują uszkodzenia [sygnalizacji – przyp.red]. Jak rozmawiam z mieszkańcami, okazuje się, że te uszkodzenia są notoryczne. Mnie się wydaje, że największym problemem jest właśnie to, że częstość uszkodzeń powoduje niezdyscyplinowanie i kierowcy... ile mogą czekać? Wczoraj nie działało, przedwczoraj nie działało, dzisiaj nie działa, to nawet jak jest prawidłowo oznakowane, on [kierowca – przyp. red] i tak będzie wjeżdżał, bo podejrzewa, że ta sygnalizacja jest znowu uszkodzona. I to jest największy problem. Więc tutaj rogatki – na pewno dałyby taki efekt: nie podniosły się, nie jedziemy. […] Tu też jest rutyna – ludzie bardzo często jeżdżą w tym samym miejscu, znają godziny przejazdów i to też rozdyscyplinowuje. Poza tym ta prędkość, przy tym kącie i przy tym trójkącie widoczności, który niestety nie obowiązuje przy takiej kategorii przejazdu, powoduje to, że jesteśmy bezradni, kiedy popełnimy ten błąd i wjedziemy już na przejazd kolejowy”.
 

Małgorzata Schwarz, Wójt Gminy Kołbaskowo: „Zwracaliśmy się wielokrotnie z pismami [do Polskich Linii Kolejowych – przyp. red], dochodziło również do spotkań na tym przejeździe kolejowym z przedstawicielami kolei państwowych, ale nie przyniosły one oczekiwanych rezultatów. Na ten moment jesteśmy na takim etapie, że kolej mówi o przebudowie tej linii, ale dopiero w roku 2018 i wtedy być może zapewni na tym przejeździe rogatki”.
 

Zbigniew Wolny z PKP PLK nie był obecny na spotkaniu w Warzymicach, udzielił jednak informacji, że przejazd został zmodernizowany w 2009 roku, zainstalowano wtedy sygnalizację świetlną, przez co przejazd zyskał kategorię C „sygnalizacja świetlna”. Jego zdaniem to w pełni zapewnia bezpieczeństwo na tym przejeździe, pod warunkiem, że użytkownicy dróg będą stosować się do tej sygnalizacji oraz do przepisów ruchu drogowego. Wyjaśnił także, że przyszłe plany modernizacji tego przejazdu i tej linii kolejowej są związane z większymi prędkościami osiąganymi przez przejeżdżające tamtędy pociągi, która wymusza zwiększenie kategorii bezpieczeństwa przejazdu kolejowego.
 

Andrzej Bednarek, starosta powiatu: „Administratorem tej drogi do przejścia jest powiat policki i tak się składa, że dwa lata temu, kiedy zarząd zajął się problemem, tak naprawdę w wyniku działań mieszkańców, rad sołeckich, wójtów, którzy wymusili te działania również na nas – my podjęliśmy działania takie, które możemy […] tutaj są takie malowania spowalniające. […] Ostatnie pismo przesłane z Polskich Kolei Państwowych pokazuje i potwierdza, że 2018 to modernizacja wszystkich tych przejazdów kolejowych na trasie Szczecin – Berlin i Szczecin – Tantow”.
Pewne działania prewencyjne zostały już ustalone – między innymi iluminacje ledowe, mające w sposób wizualny sygnalizować nadjeżdżający pociąg, a także zabezpieczenie wyjazdu z osiedla Brzeziny, który znajduje się tuż przy przejeździe. Marek Stożyński, sołtys Warzymic podkreślał, że mieszkańcy nie czują się na przejeździe bezpiecznie, dlatego nie ustaną w wysiłkach, aby poprawić bezpieczeństwo w tym miejscu.


Dodajmy jeszcze, że szacuje się, iż budowa rogatek to koszt około 1,5 miliona złotych – jest to ogromna kwota, dlatego trudno, aby realizację tego przedsięwzięcia przejęła gmina czy starostwo. Na koniec Marek Zajdel podkreślił jeszcze, że oprócz rogatek jest kilka innych elementów, które nie są tak kosztowne, a które zwiększyłyby bezpieczeństwo – jak choćby zwiększenie trójkąta widoczności czy spowolnienie pociągów przy przejeździe. Eksperci, którzy mogliby ustalić takie elementy mają się dopiero jednak zebrać. Kiedy? Tego jeszcze nie wiadomo.

PROGRAM można obejrzeć na stronie TVP: http://www.tvp.info/26341002/18082016-1740

Pin It

Bądź na bieżąco